Strona główna blogów w Expressie Bydgoskim
Strona główna blogów w Nowościach

Do szopy hej pasterze

Kategorie: Żyjemy — Piotr Schutta o godzinie 12:37, piątek, grudzień 28, 2007

xxxNigdzie nie śpiewają kolędy „Do szopy hej pasterze…” tak, jak w Konarzynach za Chojnicami. Słyszałem kilka wykonań tej pieśni w różnych „miastowych” kościołach, ale to konarzyńskie - surowe i uczciwe - najbardziej działa na moją wyobraźnię. Nie przeszkadza nawet fałszujący proboszcz, ani organista o drażniącej barwie głosu. Siła głosu wiernych ich zagłusza.

 (zdjęcie: drzewo zimowe w Konarzynach)

(Czytaj dalej …)

Tak blisko jak ode mnie do ciebie

Kategorie: Żyjemy — Piotr Schutta o godzinie 12:45, poniedziałek, grudzień 24, 2007

Kochani! Radosnych i zrównoważonych Świąt Bożego Narodzenia. A jeśli przypadkiem na miejscu dla nieoczekiwanego gościa usiądzie Wam agent CBA - nie zabierajcie mu talerza.

Pod choinkę mam dla Was wiersz E.E. Cummingsa, mojego ulubionego poety:

 

„żaden czas temu

albo jedno życie wstecz

idąc w mroku

spotkałem jezusa

 

chrystusa) moje serce

zatrzepotało się ciężko

i znieruchomiało

gdy mijał mnie (tak

 

blisko jak ode mnie do ciebie

tak nawet bliżej

stworzony z niczego

oprócz samotności”

 

tłum. stanisław Barańczak

 

Prośba Laury

Kategorie: Komentarz — Piotr Schutta o godzinie 17:01, piątek, grudzień 21, 2007

Napisała do mnie Laura (w komentarzu do wpisu Pustelnia). Jeśli macie dla niej jakąś propozycję, to proszę. Oto jej liścik:

„hej właśnie wpadłam na tę stronę
A ja szukam nie pustelni ale doświadczenia wspólnoty i też pomyślałam o zakonie …albo jakimś miejscu związanym z kościołem żeby nacieszyć się Swietami i gdzieś pojechać.
Jeśli komuś coś przyjdzie do głowy to prośba niech napisze maila
pozdrowienia
Laura
laura_maciejewska@interia.pl

Rozbiórka

Kategorie: Żyjemy — Piotr Schutta o godzinie 2:24, poniedziałek, grudzień 17, 2007

Rozbiórka

 

Ta ekipa rozwaliła dom w Topolinku. Jeden dzień im wystarczył. Kiedy to było?

 

Okno na świat

Kategorie: Żyjemy — Piotr Schutta o godzinie 10:57, sobota, grudzień 15, 2007

widok z wieży w Sipiorach

Okno na świat. Widok z wieży kościelnej w Sipiorach. Byłem tam wczoraj. Głucha wieś. Tuż za wieżą ptaki zawracają.

 

 

Zagadka

Kategorie: Żyjemy — Piotr Schutta o godzinie 8:11, piątek, grudzień 14, 2007

xxx

Co to jest? Gdzie ja jestem?

Na marginesie: miałem niedawno przygodę na szosie. Mogło skończyć się poważnym wypadkiem. Zbieram siły.

Niespodzianka

Kategorie: Żyjemy — Piotr Schutta o godzinie 23:17, czwartek, grudzień 13, 2007

foto: D.BlochZ małą grupą przyjaciół organizujemy od kilku lat niespodziankowe imprezy dla dzieci. Tak jakoś wyszło spontanicznie i zostało. W okolicach Dnia Dziecka i Bożego Narodzenia zdzwaniamy się i wymyślamy coś dla najmłodszych. Zawsze szukamy też dodatkowych sponsorów. W tym roku znowu się udało. Wszystko wyszło fajnie, poza jednym małym zgrzytem.

Otóż jedna z dużych bydgoskich firm przekazała nam 70 malutkich czekoladek (dokładnie odliczone, co do dziecka!) i karton cukierków krówek. Krówki były przeterminowane!

(Czytaj dalej …)

Horror w przychodni, cz. 2

Kategorie: Z dziennika frustrata — Piotr Schutta o godzinie 20:55, poniedziałek, listopad 19, 2007

Koniec łańcucha pokarmowegoTeatrzyk Faktu i Ściemy „Fiś” przedstawia akt II sztuki dokumentalnej pt. „Jak wyzwano ją od salowych, a jego od fryzjerów, czyli horror w przychodni”.

 

 

(Czytaj dalej …)

Ochrona danych albo horror w przychodni, cz. 1

Kategorie: Z dziennika frustrata — Piotr Schutta o godzinie 1:50, piątek, listopad 9, 2007

 pacjentTeatrzyk Faktu i Ściemy „Fiś” przedstawia: Sztukę w dwóch aktach pt.” Jak wyzwano ją od salowych, a jego od fryzjerów, czyli horror w przychodni”.

(Czytaj dalej …)

Kapy, jakie pamiętam, czyli Gruby, Stefan i inni

Kategorie: Wspomnienia spać nie dają — Piotr Schutta o godzinie 1:24, piątek, listopad 9, 2007

Moje dzieciństwo na Kapuściskach lat 60. i 70. podobne było trochę do dzieciństwa, jakie przeżywali moi rówieśnicy z innych polskich podwórek, bez względu na dzielnicę czy miasto. Mam na myśli ten fragment mojego dziecięcego życia, który był zdominowany przez II wojnę światową i telewizję. Tak, tak, my urodzeni dwadzieścia lat po wojnie,  najchętniej bawiliśmy się w wojnę (pa! pa! pa! zabity! nie oszukuj!). 

(Czytaj dalej …)

« Poprzednia stronaNastępna strona »