Strona główna blogów w Expressie Bydgoskim
Strona główna blogów w Nowościach

C.B. siedzi

Kategorie: Żyjemy — Piotr Schutta o godzinie 8:04, niedziela, kwiecień 13, 2008

Zawsze niesamowite są dla reportera sytuacje, kiedy temat wraca do niego po latach. Oznacza to, że puszczony w obieg tekst żył własnym życiem i że był prawdziwy. Wywoływał prawdziwe emocje. Właśnie coś takiego przydarzyło mi się w ostatnim czasie kilka razy.

Najpierw był więc powrót oszusta. Powrót niechlubny, ale godny opisania choćby dla pokazania skuteczności polskiego sądownictwa, w które mało kto wierzy. Tym razem sąd (w Aleksandrowie Kujawskim) nie dał się oszustowi Krzysztofowi C.B. wystawić do wiatru (jak kilka innych sądów wcześniej) i skazał go na karę 2 lat więzienia. Tym razem bez warunkowego zawieszenia.

Oczywiście C.B. zaszył się gdzieś w Polsce, ale został namierzony i podany sądowi na tacy przez jednego z oszukanych. Słyszałem, że już siedzi za kratkami i że odwieszono mu poprzednie kary. Podobno nazbierało się tego ok. 6 lat.

Może dla ofiar oszusta (zajmującego się m.in. „rozwodami kościelnymi”) jest to jakieś pocieszenie, ale dla mnie nie. Facet jest na państwowym wikcie (z naszych podatków) i państwo płaci na jego utrzymanie co miesiąc ok. 1800 złotych, a ja wątpię, by gość wyciągnął jakieś sensowne wnioski ze swojej odsiadki.

Tak czy owak siedzi.

Napisałem o nim  dwa reportaże: Czyściciel małżeńskich kont  oraz (wspomniany pwrót tematu) Rumiane życie oszusta. I jeszcze chyba będę musiał dopisać jakiś króki tekst o zatrzymaniu i odsiadce tego pana.

1 odpowiedź »

Komentarz przez Cudzoziemka

kwiecień 27, 2008 @ 17:32

1800…. na miesiac, taki pieniądze, zbliżone, widziałam kilka razy zaledwie w ciągu kilku lat… echhhh….

Kanał RSS dla tych komentarzy.

Napisz komentarz

XHTML: dozwolone tagi: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <code> <em> <i> <strike> <strong>

Pozostaw to pole puste