Mleczny Bar
Wysłuchane i „wylookane” w Barze Mlecznym przy ulicy Dworcowej w Bydgoszczy, notabene niedaleko dworca właśnie.
Kobieta pod pięćdziesiątkę, wystylizowana samoróbnie na dwudziestkę, w dżinsach fabrycznie postrzępionych z przodu na całej długości, włosy farbowane na blond, biodra rozłożyste, twarz i reszta ciała podkarmione dobrze - mówi niby do swego kompana (małego takiego z bródką i brzuchem), ale tak donośnie, że aż na ulicy słychać: - Ale teraz się obeżrę. Aż do bólu.

