Teatrzyk Faktu i Ściemy „Fiś” przedstawia: Sztukę w dwóch aktach pt.” Jak wyzwano ją od salowych, a jego od fryzjerów, czyli horror w przychodni”.
Ochrona danych albo horror w przychodni, cz. 1
Kapy, jakie pamiętam, czyli Gruby, Stefan i inni
Moje dzieciństwo na Kapuściskach lat 60. i 70. podobne było trochę do dzieciństwa, jakie przeżywali moi rówieśnicy z innych polskich podwórek, bez względu na dzielnicę czy miasto. Mam na myśli ten fragment mojego dziecięcego życia, który był zdominowany przez II wojnę światową i telewizję. Tak, tak, my urodzeni dwadzieścia lat po wojnie, najchętniej bawiliśmy się w wojnę (pa! pa! pa! zabity! nie oszukuj!).


