Synek kandydata, czyli twarze w natarciu
Wszędzie twarze różnych facetek i facetów. Jeden wygląda jak android - sztywny wzrok, sztywna szyja, na nosie okularki w drogich oprawkach. Duży jest i straszy na skrzyżowaniach. Inna twarz znowu nalana, puszysta i gapi się na mnie z głupim uśmieszkiem, gdy czekam na czerwonym świetle.
Na moich schodach ktoś rozrzucił wczoraj kilkadziesiąt ulotkowych gąb jakiegoś gościa, który coś tam chce. Idę do samochodu - za wycieraczką twarzoczaszka innego indywiduum. Też ma coś do powiedzenia. Wszyscy nagle się na wszystkim znają (jeden występuje na fotkach z niemowlakiem - ciekawe, co chce przez to powiedzieć).
I uważajcie - wszyscy chcą dobrze!
Wczoraj w jednym z tabloidów napisali, jaki jest program polityczny pewnej sexbomby, która chce do Sejmu: - Robić ludziom dobrze.
Stowarzyszenie 61 stworzyło w Internecie obywatelski projekt monitoringu ludzi ubiegających się o prawo reprezentowania Polaków w Parlamencie. Poproszono kandydatów na posłów i senatorów o wypełnienie ankiety (zajmuje 20 minut) - z pytaniami o program, poglądy i powody, dla których startują w wyborach. Startuje 6 tysięcy. Miejsc jest 460.
Ankiety są potem prezentowane w Internecie www.kandydaci2007.pl. Wiecie ilu kandydatów je wypełniło? Nie liczyłem dokładnie, ale chyba zaledwie sto ileś osób. Na 6 tysięcy bijących się o sejmowe i senatorskie fotele! Niektórzy odpowiadali ankieterom stowarzyszenia, że nie mają czasu… bo są wybory.
Dzisiaj rano przeczytałem w gazecie, że synek jednego z bydgoskich kandydatów na posła zdzierał plakaty i rysował po plakatach innych kandydatów. A potem naklejał plakaty tatusia i jeszcze jednego gościa - kolegi tatusia. Tatuś chce być posłem, kolega -senatorem. Synek jeździł z koleżkami po miasteczkach naszego regionu i działał. Ktoś chłopaczkom zwrócił nawet uwagę, ale sie wypięli i dalej robili swoje.
Strach pomyśleć, jak synek będzie rządził w terenie, kiedy tatuś zostanie posłem (dla podkreślenia inteligencji synka kandydata dodam, że chłopcy unicestwiali plakaty kandydatów z tego samego, co tatuś ugrupowania).

