Luźna klema czyli urlop doskonały
Rodzina gotowa, każdy z jakimś woreczkiem, każdy ze swoim urlopowo-wakacyjnym oczekiwaniem. Pakujemy się do wozu. Starzy z przodu, młodzi z tyłu. Drużyna ze spacernika (taką reklamę widziałem w tv, że pewni goście spotkali się w Sztumie na spacerniaku, a potem po latach jadą gdzieś razem i wszyscy przykładnie zapięci w fotelikach; i policjant jest szczęśliwy). No i dobrze. Wkładam kluczyk do stacyjki, przekręcam… i cisza!!! O co chodzi? No właśnie.


